Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

Pan Kogut

NIgdy w życiu bym nie wpadłą na to, żeby zrobić koguta z trawy. Dziecko jednak sobie wymyśliło, że na szkolny konkurs koguta zrobi. Z naturalnych materiałów. Życie na wsi ma swoje uroki, bo dookoła lasy, pola, więc można zbierać różne bogactwa. Wybrałyśmy się po rozmaite trawy, my z Izą w jedną stronę - mąż w drugą. Każde wróciło z naręczem traw. 
Najpierw zastanawiałyśmy się, czym wypełnić środek. Pierwsza wersja: gazety. Druga, o niebo lepsza: siano. Kuchnia zamieniła się w pobojowisko. Za to powiem jedno: siano jest naprawdę świetnym materiałem. Wiązane nićmi, na to dowiązane trawy, nóżki z drucików (powinny być grubsze, bo kogucisko nie chciał sam stać) i jest. Wymyśliła sobie Iza grzebień z trawy. Trawa pomalowana farbą w sprayu. 
Bawiłą się z tym do północy, ale efekt zaskoczył nawet ją samą. Kogut był bezkonkurencyjny.







Przy okazji wrzucam najnowsze rysunki, które udało się sfotografować. Ten był prezentem dla bardzo sympatycznej osoby.


A ten to plakat na angielski. Rihanna kompletnie do siebie nie podobna, ale za to jaka piękna :)






piątek, 12 lipca 2013

I znów zaległości

Iza trochę tworzyła, ale ja nie miałam kiedy wrzucić...
Było filcowanie - konik dla koleżanki - miłośniczki koni oraz pudełeczko decou na długopisy.





Był i rysunek, który niestety uległ zniszczeniu - Iza położyła go na stole, gdzie stała moja kawa. No właśnie, stała.... wylała się na elfa. A narysowany był specjalnie na wyzwanie w Szufladzie - Elfy. Teraz ma ogromną plamę, kombinuję - może całość po prostu "postarzyć", żeby zachować rysunek? Nie umiałam mu zrobić lepszych fotek, na szczęście zdążyłam przed "wypadkiem" z kawą.


Jest i obraz - poważny obraz na płótnie malowany akrylami, ale fotki będą później, jak już będzie w ramie. I będzie relacja z pewnej wystawy...


niedziela, 30 grudnia 2012

Można rzec, że pierwsza wymianka:)

Wymianka taka spontaniczna:) Mebelina zobaczyła moją bluzkę z makami malowanymi przez Izę. Bez konsultacji z moją córką zaproponowałam Mebelinie, że Iza może namalować jej takie maki, niech tylko przyśle jakąś bluzeczkę ku temu odpowiednią. Iza, tak jak myślałam, chętnie się zgodziła, bo lubi takie wyzwania. Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałam całą kopertę wypchaną różnościami, a bluzeczka gdzieś wetknięta na samym końcu... Dostałyśmy obie tyle wspaniałości, że Iza miała podwójną tremę przed malowaniem maków. Pozwólcie jednak, że pokażemy najpierw to, co dostałyśmy.
Iza przepięknie ozdobioną szczotkę do włosów z wróżkami (jest naprawdę śliczna!):


Cała masa przydasi, którymi się podzieliłyśmy (serwetki już były w użyciu, podstawka do ozdobienia też już gotowa, pokazywałam ją na swoim blogu jakiś czas temu):



I dla mnie kolczyki:
Prawda, że to ogrom prezentów?
Iza przystąpiła do pracy, pracowała nawet paluszkami, ale maki moim zdaniem wyszły super:)

Mebelina zadowolona, my też, dziękujemy z całego serca! Zajrzyjcie na bloga Mebeliny, bo tam sa lepsze fotki prezentów. Spieszyłam się z wysyłką przed świętami i tak skromnie dorzuciłam do bluzki frywolitkową zawieszkę, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to zrekompensować..

Iza została poproszona również przez moją koleżankę o namalowanie czegoś na bluzce, nie musiały być to maki (czerwona farbka się kończy, niestety... ale Iza w styczniu ma urodziny, więc muszę pomyśleć nad farbkami do tkanin, ktoś wie, gdzie można zamówić niedrogie i dobre?)

Główka pracuje... Iza wymyśliła japońską damę. Najpierw doradziłam zrobienie szkicu na kartce.
Szkic jest podkolorowany lakierami do paznokci:

A bluzeczka wyszła ciut inaczej, ale artystce zmieniła się koncepcja:) w trakcie pracy:


Koleżanka, mam nadzieję będzie zadowolona. Fotki marne coś wychodzą.
W imieniu Izy dziękuję za komentarze (uwielbia je baaardzo!) i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

niedziela, 4 listopada 2012

Dawno, dawno...

Oj, dawno się tu nic nie działo. Co nie znaczy oczywiście, że Izuśka nic nie robiła. Owszem, dawno temu namalowała mi farbkami do tkanin maki na bluzce. Są wspaniałe, bluzkę noszę z przyjemnością:)

Razem robiłyśmy też różaniec na konkurs. Różaniec z krepinowych róż, dostał wyróżnienie, z czego mała bardzo się ucieszyła.


Udało mi się również otrzymać dla niej ogromny zestaw testowy Lilla Lou. Radość nie do opisania. Daje wiele możliwości i naprawdę polecam. Myślę nawet, że warte są swojej ceny, jeśli ktoś chce kupić, bo zabawy na długo wystarczy.
Oto zestaw i pierwsze prace. Mamy je dopiero od piątku i cały czas coś się rysuje:)



W imieniu Izy dziękuje za każde pozostawione słówko, bo motywuje do działania!

niedziela, 29 lipca 2012

Kilka rzeczy

Jakoś nie możemy się zmobilizować, żeby napisać posta:)
Na początek kącik zwierzątek:) dziś Iza robiła porządki i zwierzaczki od Juty znajdują się na biurku. Z tyłu nawet widać kawałek notesika:) Prawda, że fajnie wszystko razem wygląda?

Nie zabraknie również wytworów małych łapek.
Jest hafcik, który zaczęła w zeszłym roku i zabrakło zapału, żeby dokończyć, dlatego w efekcie jest jeden irys. Ale i tak nieźle wyszło. Jeszcze tylko ramka i gotowe.
Już jakiś czas temu Iza chciała spróbować coś upleść z wikliny papierowej. Wyszedł koszyczek, którego używam jako pojemnik na wizytówki. Ja kręciłam rurki, bo mała jeszcze nie potrafi, ale plotła sama i malowała sama.


I jeszcze wczorajszy rysunek. Czytamy właśnie "Rogasia...", ale tu jest Bambi. Śliczny jej wyszedł:)
Zapowiada się też nowy hafcik, ale na razie ciii...

niedziela, 17 czerwca 2012

Zaległości

Mamy duże zaległości, bo jakoś Izuśka zajęta, albo jej się nie chce napisać... Co nie znaczy, że nie tworzyła.
Już mniej szyje biżutek, bo jest ciepło i zabawa na dworze ciekawsza.
Powstały zawieszki.

I rysunek, podarowany wczoraj koleżance. 

I torebka, uszyta z gotowych elementów, ozdobiona wg własnego pomysłu, podarowana młodszej siostrze ciotecznej, Natalce.


Postaram się zmotywować małą, żeby pisała.