środa, 10 kwietnia 2013

Szczurek:)

Ufilcowany dla przyjaciółki na urodziny jako rekompensata - dziewczynka miała żywego szczurka, ale niestety już go nie ma. Chyba się biedak rozchorował. O ile żywe tego typu stworzenia budzą mój wstręt, o tyle w takim filcowym w wydaniu Izy jestem zachwycona. Obdarowana również. Do tego dostała serduszko i ładne opakowanie.
Sobie też chce zrobić takiego szczurka. Filcowanie naprawdę jej się podoba.



poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Filcowy mix

Znów długa przerwa w pokazywaniu Izy prac. Ale jak zapał u mamusi mniejszy, to u córki też. Teraz zabrała się za filcowanie, bo to fajna zabawa. Dla nas taka rodzinna:)
Najpierw był króliczek i jajeczko z maczkiem i napisem "Alleluja"
Jajko zostało podarowane komuś miłemu.


A tak się filcuje na mokro:



I takie są efekty:

Cieniowany kwiat wpinam sobie we włosy, a czerwony jeszcze nie ma zastosowania, ale pewnie się wkrótce znajdzie.
A w tej chwili filcuje się prześliczny szczurek. Jak się ufilcuje, to pokażemy.
Miłego tygodnia
K.

niedziela, 17 lutego 2013

Narnia z pudełka po butach, czyli co kryje stara szafa

Stara szafa to pudełko po butach, zaś w środku, gdy zdejmie się pokrywę, znajduje się makieta wykonana do szkoły. Nie wiem, jak to się stało, że wymyśliłyśmy tę szafę, ale udało się fajnie i szybko wykonać całość. 
Jest wszystko, co być powinno: rzeka z reklamówki, zamek Ker-Paravel z Adasia klocków drewnianych, góry z torebki papierowej, domek bobrów i domek Pana Tumnusa z wiórków drewnianych prosto z szopy, drzewa z gałązek świerku, sosny i tui, mostek z tektury falistej (barierkę Iza zawodowo dokleiła z wiórków), całość pokryta sztucznym śniegiem. Jest i latarnia.
Klucz do szafy to gotowa zawieszka, zaś uchwyty to jakieś śrubki.
Zapomniałam! Jest jeszcze Kamienny Stół z krzemieni przyniesionych kiedyś z pola przez dzieci.
I niech żyje klej z pistoletem! Inaczej byśmy tak szybko i łatwo tego nie zrobiły.
A swoją drogą, to jestem ciekawa, jak poradzi sobie reszta klasy. Można było też narysować.
Wszystko się składa, więc będzie łatwe w transporcie.
Na żywo robi wrażenie.
Miłego oglądania!
Iza i Kasia





 Powyżej Kamienny Stół.
 Tu jest domek Pana Tumnusa.

Iza jest zachwycona Wyróżnieniem, jakie otrzymała od Kasi i szalenie się cieszy, że przybyło jej obserwatorów. Dziękujemy serdecznie!

P.S. Szczere dzięki za tyle miłych słów pod ostatnimi postami, mała cieszy się, że kolczyki tak się podobały:)

sobota, 2 lutego 2013

Żółwiki polecą do....

Jakoś zagapiłyśmy się z Izą, wyniki powinny być wczoraj, przepraszamy za małe opóźnienie. 
Zgłosiło się 20 chętnych, Iza wylosowała jedną, choć z chęcią obdarowałaby wszystkie...
Wylosowana osoba jest ania.n, którą prosimy o kontakt i podanie adresu do wysyłki: kasian-79@o2.pl. Dzięki wielkie za zabawę!

niedziela, 27 stycznia 2013

Pudełko

Całkiem spore, ze sklejki, kupione w sklepie "wszystko po..." Serwetka piękna - specjalnie ją zamówiłam Izie, bo wiedziałam, że jej się spodoba. Już dawno ozdobiła to pudełko, czekało tylko na polakierowanie. Dużo tam cieniowania - mała włożyła w nie dużo pracy, używała lakierów do paznokci. Zrobienie "odcisków" łapek to też jej pomysł. Nie brakuje złoceń, co daje ciekawy efekt. Pudełko jeszcze bez konkretnego przeznaczenia, choć jest pewna myśl...
Dzięki za zapisy na żółwiki, macie jeszcze trochę czasu - zapraszamy!
Kasia


niedziela, 20 stycznia 2013

Anioł

Powstawał przez wiele dni, z przerwami. Jest wykonany ze starej spódnicy z sh (bo miała fajne aplikacje z cekinami), w środku jest tkanina z flauszowego płaszcza, wszystko zszyte fastrygą. Buzia malowana cieniami do powiek i farbami do tkanin, rzęsy (tak, to rzęsy a nie brwi:)) ze szczoteczki od tuszu, włosy (koniecznie miały byś kręcone!) ze sznurka ozdobnego, rozkręconego oczywiście, metalowe serce z jakiejś bransoletki z gazetki, pióra na skrzydłach z pierzyny po pradziadku (babcia zapomniała podskubać gąskę, więc trzeba było użyć starych piórek), aureolka to moja frywolitka (na prośbę córki zrobiłam z grubych nici metalizowanych). Całość jest naklejona na tekturkę, bo jednak było za mało sztywno. Iza miała super humor dziś, dlatego udało jej się skończyć anioła na konkurs.Dobry humor, bo dziś skończyła 10 lat! Jak to szybko zleciało... Musiałam anioła sfotografować w takim świetle, bo jutro zostanie zaniesiony do szkoły i nie będzie kiedy. 





Izka cieszy się z każdego komentarza pod żółwikami, to wspaniale, że się zapisujecie - zapraszamy, jest jeszcze trochę czasu.
Pozdrawiamy Was obie.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Żółwiki szukają domu:)

Iza wymyśliła żółwie. Jak wymyśliła, tak uszyła. Mam mnóstwo biżuterii, więc mała postanowiła trochę "rozkręcić" bloga i obdarować kogoś chętnego. Zasady ogólnie znane, więc nie będę powielać. Chodzi o to, by ktoś jednak, oprócz zaprzyjaźnionych, przemiłych Osób, zaczął tu zaglądać:) Zapraszam serdecznie, żółwie naprawdę wdzięcznie się prezentują. Podkreślam jednak, że są wykonane przez 10-letnie dziecko dość porządnie - sama noszę biżutki od mojego dziecka i nic się jeszcze nie spruło:) Chcecie się pobawić? Czas do końca miesiąca, niewykluczone, że żółwie zyskają ładne opakowanie, a i ja coś pewnie dorzucę.


Dobranoc!
KasiaN